ODORY a PRAWO

 

(JPG, 27 KB)

Zgodnie z obowiązującym Prawem Ochrony Środowiska pozwolenia zintegrowanego wymaga eksploatacja tych instalacji, których prowadzenie, ze względu na rodzaj i skalę prowadzonej w niej działalności, może powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych, albo środowiska jako całości. Dla każdego rodzaju typowych oddziaływań, jakie mogą występować w związku z eksploatacją instalacji, powinny być określone urzędowe ograniczenia.  Typowe oddziaływania, to:

  • wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza, 
  • wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi, 
  • wytwarzanie odpadów, emitowanie hałasu,  
  • emitowanie pól elektromagnetycznych.

Mimo że odoranty są wprowadzanymi do powietrza gazami, bardzo niekorzystnie wpływającymi na jego jakość (są przyczyną ponad 50% skarg na jakość powietrza), ograniczeń ich oddziaływania dotychczas nie określono. 


Prace zmierzające w tym kierunku rozpoczęto na początku lat 1990-tych. W roku 1997 przyjęto - do dalszych prac legislacyjnych - projekt krajowej strategii zmniejszania zapachowych uciążliwości. (PDF, 1.4 MB)  Kolejne ekipy Resortu zaniechały jej realizacji.

Ograniczono się do zamieszczenia w Prawie Ochrony Środowiska (r. 2001) fakultatywnego upoważnienia ministra środowiska - w porozumieniu z ministrem zdrowia - do wydania  rozporządzenia w sprawie standardów zapachowej jakości powietrza (art. 86). Projekt tego rozporządzenia, opracowany w roku 2004, został poddany międzyresortowym i społecznym konsultacjom, jednak nie podjęto zaplanowanych badań pilotażowych (nastąpiła zmiana planów Ministerstwa).


W roku 2005 zapisy dotyczące odorów zostały przeniesione do art. 222 POŚ (fakultatywne upoważnienie ministra ds. środowiska do wydania, w porozumieniu z ministrem ds. zdrowia, rozporządzenia w sprawie poziomów odniesienia).  Wspomniane rozporządzenie  powinno określać, jakie poziomy zapachowej uciążliwości nie powinny być uznawane za akceptowalne.  Kolejne projekty rozporządzenia nie zostały zaakceptowane.

Od roku 2006 zaczęto zapowiadać ustanowienie specjalnej "ustawy odorowej", która miała zastąpić rozwiązania w trybie rozporządzenia, zgodne z art. 222 POŚ. W następnych latach nie zaakceptowano kolejnych projektów "Ustawy o przeciwdziałaniu uciążliwości zapachowej" (zob. m.in.. projekty ustawy z lat 2008 i 2009, podsumowanie wstępnych konsultacji, zestawienie zgłoszonych uwagnotatka DZKiOA z dnia 11.03.09,  ''Uciążliwość zapachowa wciąż bez rozstrzygnięć''  na farmer.pl, 13-05-2013).

W ostatnich propozycjach założeń do kolejnego projektu ustawy znalazły się zapisy sprzeczne z istotą regulacji prawnych, obowiązujących w wiodących krajach świata (Niemcy, Holandia, Japonia, zob. standardy zapachowej jakości powietrza).  O zamiarze odejścia od zasad olfaktometrii świadczy m.in. przebieg posiedzenia  Komisji Środowiska Senatu RP, które odbyło się 11 czerwca 2014 roku z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich, powołującego się na swoją korespondencję z Ministrem Środowiska w latach 2006–2013 (notatka, stenogram, retransmisja).

Przedstawiciel Ministerstwa Środowiska, dyr. Roman Głaz (Departament Ochrony Powietrza), poinformował uczestników posiedzenia, że Ministerstwo zaniechało  kontynuacji prac legislacyjnych, zmierzających do wprowadzenia ustaw, których projekty były w ostatnich latach przedmiotem konsultacji społecznych. W wystąpieniu Pana Dyrektora znalazły się stwierdzenia, które budzą nasze poważne obawy, m.in.: „Chcemy stworzyć listę substancji, które powodują uciążliwość zapachową, i kategorie zakładów, których funkcjonowanie jest związane z uciążliwością [...]  musimy to niejako połączyć z substancjami".

Naszym zdaniem powrót do poszukiwań konkretnych związków chemicznych, decydujących o zapachu emitowanych gazów, nie ma merytorycznego uzasadnienia. Analizy składu tych gazów są trudne i kosztowne (oznaczenia zanieczyszczeń śladowych, występujących w mieszaninach), a poza tym nie dostarczają potrzebnych informacji o zapachu (potwierdziły to wyniki wieloletnich badań, wykonywanych w ubiegłych dziesięcioleciach w licznych ośrodkach naukowych na świecie).

Naszym zdaniem dalsze prace nad "ustawą odorową" nie są potrzebne. Bardziej wskazane jest wydanie - bez dalszej zwłoki - rozporządzenia umożliwiającego rozpoczęcie realnych działań, zmniejszających emisję odorantów . Sformułowanie tego rozporządzenia nie wymaga ddodatkowych nakładów finansowych (jedna z naszych propozycji jest do pobrania tutaj). W rozporządzeniu powinna się znaleźć definicja poziomu "akceptowalnej uciążliwości" oraz ustalenie, które organy administracji są kompetentne do ustalania tego poziomu.


Dopóki poziom uciążliwości dopuszczalnej (akceptowalnej) nie zostanie ustalony, wyniki olfaktometrycznych badań emisji zapachowej, modelowania dyspersji odorantów w otoczeniu emitorów oraz terenowych badań zapachowej jakości powietrza mogą być interpretowane z wykorzystaniem odpowiednich:

*   przepisów zagranicznych, 

*  polskich ustaw zasadniczych oraz projektów ustawy o przeciwdziałaniu zapachowej uciążliwości,

*  rozporządzeń Ministra Środowiska, dotyczących innych zanieczyszczeń powietrza (np. w sprawie  modelowania dyspersji) i projektów rozporządzeń w sprawie standardów lub poziomów odniesienia dla substancji zapachowych. 

 

Kiedy mogą być wydane oczekiwane polskie akty prawne? 

Dotychczasowy Prace legislacyjne niestety nie budzi optymizmu!  (zob. np. przebieg prac legislacyjnych,  ''Uciążliwość zapachowa wciąż bez rozstrzygnięć''  na farmer.pl, 13-05-2013)